Z reguły św. Benedykta
W karaniu niech postępuje roztropnie i bez przesady, aby usuwając rdzę nie zniszczył samego naczynia. Niech baczy zawsze na własną ułomność i niech pamięta, by nie łamać zgniecionej trzciny. Nie chcemy przez to powiedzieć, że ma pozwalać na rozrastanie się wad, lecz niech je tępi roztropnie i z miłością, w sposób, jaki uzna za pożyteczny dla każdego, jak to już powiedzieliśmy. Niech się stara, aby więcej go kochano, niż miano się lękać.