Jedną z osób, które walnie przyczyniły się do powrotu benedyktynów do opactwa lubińskiego po kasacie, był kardynał Edmund Dalbor. Po jego śmierci 13 lutego 1926 r. wdzięczni bracia zawiesili w klasztorze jego fotografię wraz z inskrypcją:
"Najdostojniejszemu naszemu dobrodziejowi, wielkiemu przyjacielowi, nieustannemu doradcy i opiekunowi klasztoru lubińskiego, który w 1923 roku sprowadził na nowo synów św. Benedykta - oddał im starożytne opactwo benedyktyńskie wraz z inkorporowaną do niego parafią lubińską - otaczając ich zawsze swoją ojcowską opieką w trosce o ich rozwój na ziemi wielkopolskiej. Nieustanną więc wdzięcznością i pamięcią darzyć go będą wszystkie pokolenia tutejszego konwentu lubińskiego.
Racz, Panie nagrodzić żywotem wiecznym wszystkich, którzy nam dobrodziejstwa świadczą dla Imienia Twego."
Urodził się 30 października 1869 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Po ukończeniu nauki w gimnazjum wstąpił do seminarium duchownego w Poznaniu, w którym doceniono jego zdolności i w 1892 roku skierowano go na studia teologiczne do Rzymu.
Po powrocie do Wielkopolski został wikariuszem w kościele świętego Marcina, rozpoczął także zajęcia w poznańskim seminarium, prowadząc wykłady z prawa kanonicznego i teologii moralnej. W wieku 32 lat został kanonikiem kapituły katedralnej, cenzorem ksiąg religijnych, a kilka lat później wikariuszem generalnym archidiecezji poznańskiej. W roku 1914 arcybiskup gnieźnieńsko-poznański Edward Likowski zgłosił kandydaturę ks. Dalbora na biskupa pomocniczego oraz swojego koadiutora. Po śmierci abp. Likowskiego w 1915 roku papież Benedykt XV mianował Edmunda Dalbora arcybiskupem poznańskim i gnieźnieńskim. Początkowo nominat wzbraniał się przed przyjęciem zaszczytu – głównym powodem była postępująca choroba serca, papież jednak nie przyjął odmowy.
Jako metropolita gnieźnieński i poznański arcybiskup Dalbor dał się poznać jako rzutki organizator, rozbudował się parafii i dekanatów, wspierał organizowanie stowarzyszeń kościelnych organizował pomoc charytatywną dla ofiar wojny nie tylko na terenie swojej diecezji, ale także dla mieszkańców Królestwa Polskiego. Jego zaangażowanie w niesienie pomocy potrzebującym przyniosło mu przydomek „wielkiego jałmużnika całej Polski”. Działalność charytatywną kontynuował także w odrodzonej Rzeczpospolitej, zwłaszcza w czasie wojny polsko-bolszewickiej, gdy organizował pomoc dla ludności kresów wschodnich i wspierał działalność Polskiego Czerwonego Krzyża.
W wolnej Polsce kardynał ponownie zaczął używać tytułu Prymasa Polski, a już w 1919 r. zwołał pierwszą konferencję biskupów polskich w gnieźnieńskiej katedrze. W 1922 r. postanowił też powołać Metropolitalny Sąd Duchowny, rozbudował strukturę dekanalną, powołując trzynaście nowych jednostek w obu podległych sobie archidiecezjach. Zmienił sieć parafialną, do 1925 r. w archidiecezji poznańskiej erygował aż 45 nowych parafii, w gnieźnieńskiej 22. Wspierał czynnie katolików świeckich, walnie przyczynił się do powołania w 1920 r. Ligi Katolickiej, która miała koordynować wszystkie działania organizacji parafialnych w obu archidiecezjach. W okresie wielkiego kryzysu polecił zorganizować tanie kuchnie dla najuboższych mieszkańców Poznania. Kardynał doceniał też wagę i znaczenie badań naukowych dziedzictwa piśmienniczego Kościoła wielkopolskiego, dlatego w 1925 r. powołał pierwsze w Polsce kościelne Archiwum Archidiecezjalne w Poznaniu. Rzeczpospolita, doceniając zaangażowanie Prymasa, już w 1921 r. nadała mu Order Orła Białego, a jednocześnie Prezydent powołał go na pierwszego kanclerza kapituły tego odznaczenia. Prymas Dalbor zmarł 13 lutego 1926 r. w Poznaniu, ciało przewieziono do Gniezna i pochowano w katedrze pod posadzką kaplicy Łubieńskich.
